Karp
dodano: 14 paź 2009 14:34, przez AdministratorTradycją wigilijnego stołu stały się potrawy z karpia. Karp musi być i już! Historia tej ryby, znanej i popularnej, to prawdziwa epopeja, która zaczyna się na kresach kontynentu azjatyckiego, na Wschodzie, w Chinach. Tak, właśnie w Chinach! Chińczycy znali i hodowali karpie tysiące lat przed tym, nim pojawiły się one w Europie. Już 1300 lat p.n.e., czyli 3300 lat temu, powstała tam książka kucharska opisująca potrawy z karpia! Napisana zresztą przez pana Li, co w języku chińskim znaczy... karp. Li jest po dziś dzień najpopularniejszym nazwiskiem chińskim, tak jak u nas np. Kowalski. Chińczycy oczywiście karpia jadali, ale wykorzystywali go głównie do celów dekoracyjnych. To od karpia wywodzą się złote rybki i wiele innych gatunków hodowanych dla ozdoby w chińskich stawach i akwariach. Za czasów sławnej dynastii Tang zakazano nawet jedzenia karpia jako ryby świętej. W jaki sposób karpie przywędrowały do Europy? To jest sprawa tajemnicza i dość zawiła. Francuscy autorzy sądzą, że zostały przywiezione na nasz kontynent podczas wypraw krzyżowych. Według innej teorii, karpie trafiły do Europy w XIII w., gdy runęła na nas cała potęga tatarska. Która wersja jest bardziej prawdopodobna? Do końca nie wiadomo. W każdym razie ryba ta, podobnie jak wiele innych, z dawien dawna pojawiała się na polskich stołach. Z XVII-wiecznych rachunków wynika, że najwięcej wydawano na trzy rzeczy: korzenie, ryby i trunki. W dawnej Polsce ryby były wysoko cenione przez Polaków. A polskie rybne obiady znajdowały uznanie w oczach cudzoziemców. Niejaki Edward Pożerski de Pomian, Polak, mieszkający na stałe we Francji, z wykształcenia lekarz i gastronom zasłynął swego czasu, jako twórca potrawy z karpia, zwanej "karpiem a la Pomian", która należy do arcydzieł światowej sztuki kulinarnej! Ciekawe, że przez wieki karp właściwie nie wypadł ze swej roli. O ile w Chinach był rybą świętą, o tyle w Europie stał się rybą świąteczną, jedzoną przy okazji Wigilii, a więc w dzień najbardziej uroczysty, dla Polaków przynajmniej. Ale jest to ryba nie tylko polskich świąt, bo właściwie cała Europa Środkowa jada karpia w momentach uroczystych. Tak więc spożywając w wieczór wigilijny karpia, pomyślmy przez chwilę, jak daleką drogę musiał przebyć, zanim trafił do Polski, na nasze świąteczne stoły. Jak wiele pokoleń przed nami jadło potrawy z tej ryby! Wypada przy tej okazji życzyć na zapas -Smacznego!
Skomentuj
Drukuj
Dodaj do ulubionych Komentarze (0)



















